Niedługo święta i raczej wszyscy o tym pamiętają, bo już w październiku zaczęli puszczać w TV świąteczne reklamy, a w sklepach wystawiono multum przecenionych, czekoladowych mikołajów z tamtego roku. Dobra, dobra, każdy lubi święta, a w zasadzie okres przedświąteczny. Za oknem pada śnieżek (u mnie właśnie spadł, JUPI), w jadalni stoi koszyczek mandarynek, a ich zapach roznosi się po całym domu. No i dosyć kontrowersyjna sprawa- prezenty, a właściwie ich kupowanie.
Miesiąc przed świętami, każdy się głowi: co kupić mamie, a co tacie, o matko oh ah, a zazwyczaj kończy się tak, że 2 dni przed wigilią idziemy do kaufa i kupujemy świąteczny kubek i garstkę cukierków na wagę (co powiem wam, wcale nie jest głupim pomysłem!!). No i teraz, co zrobić, żeby zrobić spoko prezent, zbytnio się nie namęczyć i nie wydać 29384747282 zł??



